środa, 19 grudnia 2012

ze mną tak zawsze

ON - Napisz list do św. Mikołaja, bo nie wie, co Ci kupić.
JA - Hm, nie byłam grzeczna w tym roku.
ON - No ale tak nic nie dostaniesz? Bez sensu. Jak to będzie wyglądało? Nie wygłupiaj się, po prostu powiedz co chcesz, bo nie wiem, co ci kupić.
JA - Chciałabym, abyś wiedział.
ON - No, ale nie wiem. Ty też na pewno nie wiesz, co ja bym chciał. Jak chcesz to powiem ci co ja chcę dostać. Tylko 59 zł, pojedziesz, kupisz i gotowe.
JA - Mikołaj już od dawna ma dla ciebie prezent.
ON - Ale nie wiesz, czy mi się spodoba.
JA - Nie wiem, ale próbowałam zgadnąć. Mam nadzieję, że to docenisz.
ON - No tak, tak. Ale weź no powiedz, co chcesz. Albo kup sobie, zapakujemy i będziesz zadowolona.
JA - Chciałabym, abyś się zastanowił, co mogłoby mi sprawić radość.
ON - Jasne. Z tobą tak zawsze.

1 komentarz:

  1. Myślę, że prezenty świąteczne i urodzinowo imieninowe nie muszą być za każdym razem tymi wymarzonymi przed obdarowywanego. Ważniejsze jest według mnie żeby niosły jakąś myśl, uczucie, dowodziły zaangażowania i fantazji. Zdarzało mi się dawać na przykład tomik wierszy wydany sto lat temu, porcelanową świnkę z czerwoną różą w ryjku, pluszową orkę (sic!), autograf prezydenta Kwaśniewskiego albo bukiet kwiatów, który nie mieścił się w drzwiach. I trzymam się zasady, że lepiej dziwniej niż przewidywalniej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!