Przejdź do głównej zawartości

sezon na dynie


 Oczywiście, gdy to piszę, sezon na dynie już minął. Ale dzięki temu, że zaczął się sezon na jesienno - zimowe chorowanie mam w ogóle czas pomyśleć, o jak wielu rzeczach nie napisałam na blogu, a chciałam.
W ogóle zaczynam patrzeć na infekcje własne jak na okazję do zatrzymania się na bocznej stacji w oczekiwaniu na mocno opóźniony pociąg do zwyczajności.
Siedzę w domu, jeszcze sama, ale sądząc po nasilających się objawach jutro już może będę miała kilkuletnie towarzystwo, a wtedy zapomnę o tym swoim pożałowania godnym zapaleniu zatok i skoncentruję się na wycieraniu innego nosa i pilnowaniu innych lekarstw niż mój antybiotyk.
Na zdjęciach wspomnienie początku jesieni. Oraz czapka z dropsa, wykonana zgodnie z zaleceniami producenta oraz z ich włóczki. Wszystko bardzo polecam, bo wdzięczne, sezonowe i zabawne.


Komentarze

  1. piękna czapla. Jak patrzę na takie cuda sama mam ochotę złapać za druty.

    Zdrowia życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowicie śliczna czapusia. Sama bym założyła:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, ta czapka jest wspaniała!!! Śliczna i taka radosna :) Dużo zdrówka kochana!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna czapka :* zdrowia zatem życzę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaa... jaka cudowna czapeczka. Super

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna czapka i bardzo oryginalna :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję!