Przejdź do głównej zawartości

powroty

Fajnie się wraca do domu z wyjazdu. Co prawda zawsze jest trochę frustracji, dużo prania i kilka strat w roślinach domowych, ale też mimo wszystko jest radość. Można docenić, co się ma, to swoje obecne miejsce na ziemi, choć też tymczasowe. 

Ogródek powitał mnie żądaniem natychmiastowego koszenia oraz nową lilią, piękną, choć niestety też pachnącą. A ja nie lubię tego zapachu.


Ogarniam straty. Zbieram plony. Zrobiłam wczoraj pierwsze w swoim życiu słoiczki własnych pomidorków koktajlowych. Ciekawe, czy okażą się smaczne. Nigdy takich nie jadłam. Zastanawiam się jeszcze nad kiszonymi pomidorkami, bo podobno też można. 

Oprócz tego mam jeszcze kilka spraw do ogarnięcia. Ale zamierzam też zwyczajnie poleniuchować. 

Komentarze

  1. Nie robiłam nigdy pomidorów do słoików, napisz proszę jak smakowały

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomidory wyglądają bardzo apetycznie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego najlepszego z okazji dzisiejszego Dnia Blogera :)

      Usuń
  3. Witam :)
    Czas na odpoczynek. Pomidorki wyglądają bardzo apetycznie, nigdy nie robiłam takich. Lilia śliczna :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję!