czwartek, 14 lipca 2011

pada

Niebo wkropliło mi się rankiem pomiędzy odkrytymi w sandałach palcami. Parasol nie zawsze jest skuteczny i właśnie znowu nie był.
Czasem nie uda mi się przed czymś ochronić.
Nie powinnam myśleć o tym za często, bo wtedy sufit wali mi się na łeb bez ostrzegawczych kropel.

3 komentarze:

  1. Jakbym czytał ostatnią stronę Przekroju, tam też zawsze były takie smaczki słowne. A toto tutaj :) jest genialnie ujęte.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, na wiele spraw nie mamy wpływu, ale paradoksalnie czasem to dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, ze jesteś znów.
    I że mogę tu coś napisać.
    Ściskam bardzo ciepło, kochana.
    Najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!