niedziela, 5 października 2014

kasztanowce osiedlowe

Dzisiaj byłam na spacerze, krótkim, pierwszym po chorobie, Świat niewiele się zmienił w tym czasie. Może trochę liście kolorowsze, ubrania grubsze, ale reszta - szału nie ma, Nudne osiedlowe alejki jak dawniej, teraz może mniej śpieszne z racji soboty.
Postałam na przystanku i z nudów zrobiłam kilka zdjęć kasztanowcom. Jak co roku jesienią.

Ach, dobrze, że słońce, sucho, a liście w większości jeszcze na drzewach!

4 komentarze:

  1. Te biedne kasztanowce tak nam marnieją...

    OdpowiedzUsuń
  2. witam, podaję adres nowej siedziby:
    http://szarasukienka.blogspot.com/
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na drzewach w mojej okolicy od dawna już prawie nie ma liści.
    Nawet takich jesiennych.
    Nic to, trzeba jakoś przejść przez tę zimę. :)
    pozdrowienia i zdrówka!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!