poniedziałek, 29 sierpnia 2016

trzy skrzynki września latem


Tak, jeszcze lato się nie skończyło. Choć dni krótsze, noce jeszcze ciepłe i kurtki wiszą w szafie. Nawet przez chwilę nie pomyślałam, że wkrótce będę znowu dziergać czapki i skarpetki na drutach.
Póki co można siedzieć na balkonie popołudniami i korzystać ze słońca z nieba między wieżowcami.

Mimo to jestem przygotowana na wrzesień. Bo jestem taka jasień w duszy, w tym roku bardziej melancholijna, ale na sposób słodszy niż ponurość. Ach, sama się za sobą taką stęskniłam. 

Wracam. Z jesienią, z wrześniem, z kolorami - wracam.


11 komentarzy:

  1. Bo jesień jest najpiękniejszą porą roku. Ze względu na barwy, ze względu na orzeźwienie, ze względu na to, co z nami robi w środku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak miło znowu Cię widzieć! Brakowało mi.
    Wrzesień ma w sobie taką słodką melancholię, jeśli pominąć dokuczliwie zimne wieczory, może być całkiem uroczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i też mi Was brakowało :) Dobrze wrócić wrześniem.

      Usuń
  3. :) pieknie wrzosowo, dobrze sobie tak poprawić nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, nastrój zawsze warto sobie poprawiać, czym się da!

      Usuń
    2. Ciebie również!
      Trochę teraz pobędę w domu, więc mam nadzieję nadrobić nieczytane posty.

      Usuń
  4. Szkoda.
    Szkoda, że ja tu już obca...
    :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem czemu obca? Czemu tak się czujesz?

      Usuń

Dziękuję!