Przejdź do głównej zawartości

czas bałwanów


Miałam w głowie kilka postów. Codzienność je wymyślała. Nawet jakieś zdjęcia robiłam, przypadkowe, ale zawsze.
Najpierw się coś zdarzało, a potem myślałam, że może się tym podzielę. Nie było chwili, miejsca, czasu, aż sytuacja się zmieniała i życie wymyślało już nowy post.

Miało być kiedyś o plackach z dyni, a przy okazji o dogadzaniu sobie. Bo u mnie za dynią to tylko ja jestem, pozostali nieszczególnie. I dlatego dyni mało w mojej kuchni. Ale czasem z wieczora albo innym wczesnym popołudniem w listopadzie ...



Innym razem spadł śnieg, pierwszy taki, ale nawet dość długo nie topniał. Łaziłam jak zawsze po parku i brzozowa alejka była taka:


Miałam chyba coś wtedy o tym napisać, że jeszcze nie minęła dla mnie jesień, a tu już biało. I że nieuchronnie zbliża się czas powrotu do pracy. I że tak bardzo nie chcę :(

A innym razem na parapecie w kuchni usiadł gołąb, z tych mniej strachliwych:


Siedział sobie wygodnie, ignorował moją bliskość. Tak sobie myśleliśmy po obu stronach szyby, że przed odlotem warto sobie tak przysiąść na trochę, pomyśleć.

Zdarza mi się kilka zaledwie chwil w ciągu dnia, krótkich, przerywanych obowiązkami, momentów takich dla mnie. Jestem wtedy przeraźliwie sentymentalna, melancholijna, dawna. W myśli wpraszają się wspomnienia, narzucają się zapomniane już sytuacje, niby bez znaczenia, lecz potem wlokę je ze sobą na spacery, łachoczą ze mną stópki niemowlaka lub doprawiam nimi zupy. Wracają na momenty nieprzemyślane, między chwilami, co się stają i znikają, też z pozoru bez znaczenia.

A tu już czas bałwanów...

Komentarze

  1. Z dyni robię zupę, podobno świetna, zaraziłam tym przepisem już kilka osób. Nawet osoba, która nienawidzi dyni, zajada się nią ze smakiem.

    Niedobrze jest rozkładać na czynniki pierwsze przeszłość. Tej nie odmienimy, a ma wpływ na teraźniejszość - robimy się smutni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też robię zupę z dyni, jak Hexe. I też miewam tak intensywne dni, że nie nadążam spisywać wrażeń.
    Dlatego teraz chyba zacznę łapać te chwile i pisać krótsze teksty. O ile czasu wystarczy.
    pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję!