wtorek, 22 grudnia 2015

Pomieszanie

Zaraz wracam. Za chwilę. Jestem stęskniona nieśpieszności, opieszałości, snu za długiego, porannych rozmemłań. Zima pasowałaby do tych marzeń, ale zimy nie ma.

Jakoś ze wszystkim tym razem jest inaczej.

Od jutra - urlop. Do 3 stycznia. Sama sobie zazdroszczę ☺

Staram się nie planować minut odpoczynku, bo szczegółowo planuję na co dzień. I kalendarz na 2016 rok też kupię dopiero w styczniu! 

2 komentarze:

  1. A ja mam do 7 st. :P I się lenię XD

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas dzisiaj 15, piję kawę i zaraz do sprzątania, kuchni...
    ach, kiedy ja w końcu poczytam?!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!