Przejdź do głównej zawartości

pomidorowy taras


To mój absolutny debiut, zarówno w temacie pomidorów, jak i tarasów. Jest on chyba cokolwiek szczególny, ten taras, bo mieści się na pierwszym piętrze i schodami połączony jest z podwórkiem od frontu. Docelowo mam zamiar zburzyć te schody, drzwi wejściowe zamienić na szklane, a sam taras zmienić w zadaszony przezroczyście balkon. Ale póki co musi być tak, jak jest.
Wszystko mam wyhodowane z nasion. Petunie w skrzynkach, pomidory w donicach, a także szczypiorek, koleusy i paprykę ozdobną. Pelargonie ze szczepek z zeszłorocznych kupnych sadzonek. Jeszcze dodatkowo rozmnożone ze szczepek komarzyca i anginka.

Jeszcze dokupię jedno krzesło i stolik, ale chyba dopiero po wakacjach. Tymczasem to, co jest, musi wystarczyć i starcza. Taras jest tak słoneczny, że da się na nim wytrzymać dopiero wieczorem, no ale to przez upały. Jesienią na pewno będę łapała na nim ostatnie promienie słońca. No i może dojrzeją te moje pierwsze w życiu pomidorki koktajlowe, malinowe i czarne...



Komentarze

  1. To tak jak u nie. Mam bardzo duży balkon, ale nie da się na nim wytrzymać, tak gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale u Ciebie nic nie rośnie, a u mnie widocznie jest troszkę mniej gorąco

      Usuń
  2. Wspaniale!!
    U mnie na razie kwitną, też testuję ich uprawę na wschodnim tarasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa rezultatów, bo na wschodnim jeszcze nie próbowałam

      Usuń
  3. Wygląda imponująco. Mam nadzieję, że pomidorki będą tak samo smakować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. moi rodzice od dołu obrywają w pomidorach liście, poczytaj, nie wiem czy to jest ważne, podobne idzie więcej w owoce, a może to mit, wiesz... ja u siebie obrywałam, ale ślimaki i tak zjadły wszystko, hehe. Pieknie masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wiedziałam o obrywaniu i oberwałam tylko te na samym dole, ale zaraz po Twoim komentarzu oberwałam jeszcze dalej - do połowy; nawet się boję, czy nie przesadziłam z tym obrywaniem...

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję!