Przejdź do głównej zawartości

Słoneczniki



Potrzebuję rankiem chwili zatrzymania, jeszcze przed ruszeniem na przód. Takie w pół kroku, w piżamie, przy oknie najlepiej. Wstaję wcześniej, abym mogła cokolwiek leniwe pokłapać na schodach, tu listek urwać, tam rozetkę pochwalić. Śmieję się ze snów, wspominam wczoraj, sprawdzam najbliższe godziny w kalendarzu. Pół godziny na rozruch.
O, takie dzisiaj: nad ranem padało, kawę piję, a włosy schną mi od dzisiejszych planowań. Coś do załatwienia po pracy, drobiazg, choć z kategorii upierdliwych -  jestem dobrej myśli. Wczoraj spotkałam przypadkiem kogoś dawno niewidzianego. Miłe wzruszenie. Wieczorem idę pierwszy raz w nowym miejscu i pierwszy raz od ponad trzech lat na zajęcia sportowe. Oczekiwanie, odrobina ekscytacji pomieszana z obawą. W czwartek ważny dzień. 
Dalej nie sięgam. Pomyślę jutro. Jeszcze teraz kilka chwil na zachwyt. Ech, życie. Dziś uwielbiam poranki, sierpień i słoneczniki.

Komentarze

  1. Dni wypełnione ciekawymi zajęciami to dobre dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ masz piękny widok przed oknem. I od razu chce się wstawać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to takie radosne, energetyzujące kwiaty!

      Usuń
  3. Aniu, widok to masz piękny Słoneczniki to chyba jakieś magiczne kwiaty, gdyż zawsze pozytywnie mnie nastrajają i zawsze wywołują uśmiech na twarzy:)). Powodzenia na zajęciach sportowych, ja chyba 5 lat temu bylam na takich. Zniecheciłam się. Buziaki dla Ciebie i wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też je uwielbiam, chociaż nie mam za bardzo na nie miejsca, nie potrafię z nich zrezygnować. O zajęciach napiszę oddzielnie.

      Usuń
  4. Jest miło :) piękne są, jednak w słonecznikach jest jakaś magia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też bardzo lubię słoneczniki... a w tym roku nie mam ani jednego, tak wyszło, trudno :) Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję!