środa, 19 maja 2010

zdrówka!


Siedzę w domu. Prawie od rana.
Dzień zaczął się 2:49. Małe stópki i ciągnąca się po podłodze pielucha-przytulanka przyprowadziły Mewę na poranne powitanie. Skoro już bezwględnie trzeba iść do żłobka, rano należy zgromadzić potężny zapas czułości z rodzicami. Ale to nie była 6, jak to zwykle, ale wcześniej. Stópki nie były zimne od marszu po parkiecie, a na twarzy nie zaspanie zmieszane z oczekiwaniem pieszczot, tylko podwyższona temperatura.
Telewizyjna rybka jeszcze spała, a małe stópki nie dały się przykryć naszą kołdrą. Termometr oraz wtulenie w moje ramiona zamknęły jednak szkliste oczka Mewy jeszcze na jakiś czas. Wskazania, chociaż nie tak duże, obudziły mnie jednak ostatecznie.
Więc teraz siedzę w domu i będę do końca tygodnia. Bo przecież za ładnie dzisiaj, aby sprawdziły się czarne scenariusze pani doktor, że na dwoje babka wróżyła, że może minie ta infekcja, ale jednak ta jakby ropna wydzielina w gardle może ujawnić swoją bakteryjną naturę, a wtedy antybiotyk i tydzień w domu.
I tylko soczek malinowy z lipą dał się wypić przez żółtą słomkę. I tylko w wózku udało się zasnąć na południową drzemkę. A ja chcę wyprosić sobie na urodziny więcej zdrowia dla moich dziewczynek.

9 komentarzy:

  1. Przyłączam się do Twoich wyprosin :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka zatem. Zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja również się dołączam! Zdrowia, zdrowia... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dołączam się do Twoich życzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szlachetne zdrowie do dziewczynek marsz / tak je zachęciłam po prostu / ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie zdrówka życzę Twoim dziewczynkom. Moja wprawdzie trochę większa, ale nadal boli, kiedy ją boli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzenia i prośby matek są cholernie do siebie podobne. To taka prawidłowość dziejowa. Życzę Wam więc zdrowia, i Tobie, i Twoim dziewczynkom Aniu:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że już wszystko dobrze.
    Muszę się zahasłować, dlatego prześlij mi, proszę, swój adres mailowy.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrówka i cieszę się,ze w końcu mogę tu zajrzeć, bo ostatnio blogger krzyczał mi,że blog nie istnieje!!!! Nie wiem dlaczego, ale link autentycznie nie działał!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!