Stoję z kubkiem herbaty przy kuchennym blacie pod oknem z widokiem na wierzbę. Obok lipa, złapała już trochę słońca w liście. Wiele wskazuje na to, że to ostatnia moja jesień przy tym oknie. Zabawne. Nie ja wybrałam to miejsce, niby go nie kochałam. Ale może to miejsce oswoiło mnie? 17 lat prawie. Skarżyłam się wierzbie, żałowałam jarzębin, a lipa podsumowywała moje marzenia. Nadszedł czas na pójście dalej. A jakby żal. Sama nie wiem. Może to tylko przez zasiedzenie?
Będę przecież w pobliżu jeszcze przez jakiś czas, naprawdę bardzo niedaleko. I niewiele się zmieni, tylko wierzba na dąb, tylko zachód na wschód. Nadal będę chodziła z psem pod kasztanami i z dzieciakami po parku, choć pewnie wkrótce fontanny przestaną działać.
Nielogiczna jestem, emocjonalna, banalna. Bo i żal, i chciałabym odejść stąd dalej. Skoro zostawiam to chcę kategorycznie, na zawsze, gdzieś bardziej. Nie tylko kierunki świata zmienić, ale świat, nie widok jedynie a istotę.
Znam siebie i wiem, że się uda. Musi. Prędzej czy później, tej jesieni lub kolejnej. I pewnie znowu stanę przy oknie, wtedy z widokiem na dąb, z herbatą w ulubionym kubku i wystukam z nostalgią i drżeniem do ludzi, których nigdy nie widziałam, że nadszedł czas, że się ziściło, wymarzyłam. Dorosłam.

Czyżbyś tak tajemniczo, pomiędzy wierszami mówiła o swojej przeprowadzce? Jeśli w pobliże, to przecież łatwiej będzie oswoić tę, nieuniknioną w jakimś sensie, obcość. To minie i będziesz już tylko cieszyć się komfortem.
OdpowiedzUsuńJa też niedawno byłam zmuszona pożegnać się z przeszłością. Jednego dnia wyszłam ze "starego" i weszłam do NOWEGO - które po prostu kocham. Nie oglądając się za siebie i nie roniąc ani jednej łezki po tych przeżytych 35 latach.
cieszę się, że Tobie się tak dobrze złożyło, że pokochałaś to Nowe w swoim życiu, dokładnie do tego zmierzam; póki co niestety przeprowadzka będzie tymczasowa, a nowe miejsce nie ma nic z komfortu :(
Usuńno ale ufam, że to naprawdę "na chwilę"
Zmiany są dobre, są potrzebne bardzo, nie tylko aby dorastać, czy też dojrzewać w swoim światku. Pozwalają zamknąć stare rozdziały i odtworzyć zupełnie nowe księgi. Odświeżenie.
OdpowiedzUsuńPowodzenia.
tak, zgadzam się Hexe, zmiany są dobre, ba, życie to zawsze zmiany, może czasem nie tak radykalne jak te moje w tym roku;
Usuńzmiany są dobre, potrzebne itd, ale ... tak trudno przez nie przechodzić; w każdym razie miewam z tym problemy; tym razem nie tak bardzo, raczej mnie denerwuje, że największe zmiany przede mną, a nie mogę już teraz ich zacząć, no ale nie wszystko zależy ode mnie (na marginesie - moze i dobrze?)
Miej dobry czas Anno. Poetycki obrazek. Ważne, że są drzewa i kasztany, bliskość parku. Bliskość.
OdpowiedzUsuńtak, bliskość drzew jest dla mnie ważna; teraz będę się uczyła nowych :)
Usuń