wtorek, 21 maja 2019

barwy

Trudno mi się powstrzymać. W mojej duszy nie jest tak kolorowo jak w ogródku. W chwilach wykradzionych codzienności, przy wszelkich możliwych okazjach, biegnę tam z aparatem. Kolekcjonuję barwy na potem.


W ogóle całkiem mi odbiło, zwariowałam i mam nadzieję, że tak już zostanie. Wszystko w kwiatach, w kolorze. Nie tylko ogród, ale i parapety w domu. Wykluwają się z liści kolejne fiołki, a wciąż jestem nienasycona! Kupiłam też siewki skrętników i czekam po raz pierwszy na te przedziwne kwiaty. Pokażę je, gdy zakwitną.

11 komentarzy:

Dziękuję!