Trudno mi się powstrzymać. W mojej duszy nie jest tak kolorowo jak w ogródku. W chwilach wykradzionych codzienności, przy wszelkich możliwych okazjach, biegnę tam z aparatem. Kolekcjonuję barwy na potem.
W ogóle całkiem mi odbiło, zwariowałam i mam nadzieję, że tak już zostanie. Wszystko w kwiatach, w kolorze. Nie tylko ogród, ale i parapety w domu. Wykluwają się z liści kolejne fiołki, a wciąż jestem nienasycona! Kupiłam też siewki skrętników i czekam po raz pierwszy na te przedziwne kwiaty. Pokażę je, gdy zakwitną.
Prześlicznie a szaleństwo w bardzo sympatycznej formie :D
OdpowiedzUsuńTeż uważam, że to raczej niegroźne :)
UsuńLubię, wręcz kocham Twoje kwiaty :*
OdpowiedzUsuńCieszę się, że podzielasz mój zachwyt 🙂
UsuńŚliczne są... i kolory!
UsuńPiękna ta nasza natura. :)
OdpowiedzUsuńTo prawda!
UsuńCudowne kwiaty Aniu :)
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam 😀
UsuńPiękne kwiaty, aż miło patrzeć :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com
Dziękuję!
Usuń