wtorek, 28 stycznia 2014

zimnopoczucie

Siedzę​ w biurze i wcale nie widzę​, jak zima wtula się w poliestry przechodniów. Po tej stronie szyb czas płynie wolniej, ignoruje ujemne temperatury ulicznych betonów. Co najwyżej mogę rzucić okiem na puste od braku skrzynek z pelargoniami balkony. Ale, jak sobie przypominam, nie było ich tam mimo wiosny, mimo lata, więc tym razem pewnie też nie o styczeń chodzi.
Mróz pokąsał mnie z rana, zaszczypał, posolił. Czekając na autobus kontemplowałam istnienie palców w butach, boleśnie zimne istnienie, zlodowacenie. Natychmiast zaczęłam uplatać w myślach grafitowe skarpety z alpaki. Potem dobre pół godziny stopy odmarzały sobie w tramwaju, podczas gdy ja czytałam. Poderwałam je do biegu na głos miłej pani z megafonu: „Następny przystanek – Metro Świętokrzyska”.
Oprócz tego – przespałam ten dzień, moja świadomość pozostawała nieświadoma. Wyłączyłam duchowe zmagania wraz z wejściem do systemu.
Tak mi przychodzi do głowy – gdybym zapisała siebie liczbami w tabelach, gdyby tak się dało, może wtedy potrafiłabym siebie zanalizować?
Od braku czego czuję się pusta?

8 komentarzy:

  1. Po wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości jakie wywołała we mnie zbieżność nieznanej mi alpaki ze znaną aczkolwiek na szczęście tylko z widzenia alpagą muszę powiedzieć, że "uplatane w myślach skarpety" są takie nomen omen... ciepłe.

    Bardzo mi się to zdanie spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  2. ha ha ha! Tego nie przewidziałam :) No ale w Twoich relacjach Panie Hajer Przodowy (i to w każdej części!) pojawiają się i dla mnie nowe znaczenia.
    Mam tylko nadzieję, że już wiesz, że chyba jedyna wspólna cecha alpaki i alpagi to: od obu robi się cieplej...

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie się wydaje, że żeby odpowiedzieć na to ostatnie pytanie trzeba czasu, a nie tabeli :) przynajmniej tak to wygląda u mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, też mi się tak wydaje, że jednak mam podobnie do Ciebie i tabela na nic

      Usuń
  4. Fajne , po prostu fajne. Zajrzałam przypadkiem i pozwól, że wpadnę częściej
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Lem by sparafrazował, że w tych obliczeniach i tak będzie błąd.

    Ten brak to pełnia. Nów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, fakt, wiele można odwrócić, by patrząc z drugiej strony ujrzeć krzepiące przeciwieństwo

      Usuń

Dziękuję!