Przejdź do głównej zawartości

zimnopoczucie

Siedzę​ w biurze i wcale nie widzę​, jak zima wtula się w poliestry przechodniów. Po tej stronie szyb czas płynie wolniej, ignoruje ujemne temperatury ulicznych betonów. Co najwyżej mogę rzucić okiem na puste od braku skrzynek z pelargoniami balkony. Ale, jak sobie przypominam, nie było ich tam mimo wiosny, mimo lata, więc tym razem pewnie też nie o styczeń chodzi.
Mróz pokąsał mnie z rana, zaszczypał, posolił. Czekając na autobus kontemplowałam istnienie palców w butach, boleśnie zimne istnienie, zlodowacenie. Natychmiast zaczęłam uplatać w myślach grafitowe skarpety z alpaki. Potem dobre pół godziny stopy odmarzały sobie w tramwaju, podczas gdy ja czytałam. Poderwałam je do biegu na głos miłej pani z megafonu: „Następny przystanek – Metro Świętokrzyska”.
Oprócz tego – przespałam ten dzień, moja świadomość pozostawała nieświadoma. Wyłączyłam duchowe zmagania wraz z wejściem do systemu.
Tak mi przychodzi do głowy – gdybym zapisała siebie liczbami w tabelach, gdyby tak się dało, może wtedy potrafiłabym siebie zanalizować?
Od braku czego czuję się pusta?

Komentarze

  1. Po wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości jakie wywołała we mnie zbieżność nieznanej mi alpaki ze znaną aczkolwiek na szczęście tylko z widzenia alpagą muszę powiedzieć, że "uplatane w myślach skarpety" są takie nomen omen... ciepłe.

    Bardzo mi się to zdanie spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  2. ha ha ha! Tego nie przewidziałam :) No ale w Twoich relacjach Panie Hajer Przodowy (i to w każdej części!) pojawiają się i dla mnie nowe znaczenia.
    Mam tylko nadzieję, że już wiesz, że chyba jedyna wspólna cecha alpaki i alpagi to: od obu robi się cieplej...

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie się wydaje, że żeby odpowiedzieć na to ostatnie pytanie trzeba czasu, a nie tabeli :) przynajmniej tak to wygląda u mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, też mi się tak wydaje, że jednak mam podobnie do Ciebie i tabela na nic

      Usuń
  4. Fajne , po prostu fajne. Zajrzałam przypadkiem i pozwól, że wpadnę częściej
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Lem by sparafrazował, że w tych obliczeniach i tak będzie błąd.

    Ten brak to pełnia. Nów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, fakt, wiele można odwrócić, by patrząc z drugiej strony ujrzeć krzepiące przeciwieństwo

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję!