Przejdź do głównej zawartości

widoki na przyszłość

Przeprowadziłam się w miejsce tymczasowe, a ja nie lubię tymczasowości, prowizorek i "na próbę". Dobrze mi robi tylko "na zawsze", "na stałe" i od razu tak, jak ma być, po mojemu. 
Oj, wiem, wiem. Nic nie ma w życiu dokładnie tak, ale przecież na własny użytek i dla zdrowia psychicznego mogę sobie przecież udawać. Znaczy, mogłam do tej pory, bo teraz się nie da.
Cierpię w milczeniu i robię tak zwaną dobrą minę na użytek pozostałych domowników. Szukam pozytywów, choć jest ich niewiele. Głównym jest ... tymczasowość. Bo tym razem bardzo nie chcę, aby tak zostało na zawsze.






Komentarze

  1. Skupiasz się z całych sił a tym wrogim "tymczasem"... Nie buduj z prostych rzeczy labiryntu.
    Etap przejściowy jest Ci głównie po to, aby dokonać najlepszego wyborów później, kiedy znajdziesz miejsce na stałe.
    I tego Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko jest po coś. Stałośc i tymczasowość. Ale przede wszystkim zmiana. Pojawia sie w naszym życiu nieraz wbrew naszej woli. Przestawia wszystko. Przekierowuje nas. I nawet to, co tymczasowe wnosi jakąś nową jakos, nową stałosc w duszę...Moze to tak jest teraz w Twoim przypadku a moze nie. Czas pokaże. Bo on prędzej czy później wszystko pokazuje i daje klucz do łamigłowek naszej codzienności.
    Pozdrawiam Cię ciepło, Anno (i zachwycam siezdjeciem Twego okna!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wierzę, że wszystko jest po coś, a teraz tym bardziej. Czas pokaże. Codzienność niecodzienna to taka przygoda!
      A okno jesienne...

      Usuń
  3. Też nie jest mi dobrze z tymczasowością, chociaż od paru miesięcy zmieniając ciągle miejsce pobytu w Warszawie, nauczyłam się żyć w takich warunkach. Wytrzymuję jednak głównie dzięki temu, że mam perspektywę ukończenia nareszcie własnego kąta tutaj. I jestem w trakcie jak wiesz.
    A u Ciebie, ile potrwa ten męczący międzyczas? Czy już wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem i nie od nas to zależy. Jednak minimum 2 miesiące, to wariant optymistyczny. Zanosi się jednak na więcej. Ech, dam radę.

      Usuń
  4. Dasz radę, bo później będzie tylko pięknie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję!