Przejdź do głównej zawartości

słonecznik pierwszy

Takie małe nasionko było, a takie to teraz duże wyrosło! Duma mnie rozpiera. I jeszcze przed moim wyjazdem na wakacje zdążył zakwitnąć. Mam nadzieję, że pozostałe pójdą w jego ślady i będą cieszyć moje oczy gdy wrócę.



Komentarze

  1. Jak ja kocham słoneczniki!! Chyba nie ma bardziej radosnych kwiatów. Fajnie, że masz swojego :). Udanego wyjazdu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Są super. Mam nadzieję, że pozostałe też już zakwitły...

      Usuń
  2. Bardzo lubię te kwiaty. Wprost nie mogę się napatrzyć kiedy mam okazję oglądać całe pole słoneczników. Żółte hektary, tak, to jest widok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pole to full wypas, ja mam zaledwie kilkanaście, ale i ten jeden cieszy, bo pierwszy!

      Usuń
  3. I oto masz swoje własne prywatne słoneczko :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ wielki pająk w nim zamieszkał... Tak, kiedy kwiaty wyrastają z nasionka za naszą przyczyną, jest w tym ogrom spełnienia i satysfakcji. Miej piękne wakacje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, że chyba zamieszkał. Do jakiegoś czasu spotykałam go tam prawie zawsze.
      Wakacje w toku, krótkie, ale intensywnie dążące do ideału 😀

      Usuń
  5. Niesamowite zdjęcia, a pierwsze to jak kosmita wygląda :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję!