poniedziałek, 16 lutego 2015

czas


Mało mamy czasu. 
Wściekamy się na każde niewyrobienie w nim, mamy żal, że za szybko mija, choć czasem chcemy go przewinąć o kilka nudnych godzin w poczekalni, pracy, w podróży po autostradzie zabudowanej panelami.

Mało mamy czasu na codzienność, a co dopiero na niecodzienność, na własne myśli, na ludzi, świat. Widzimy coś, poznajemy kogoś, bierzemy udział w czymś pięknym, ale po chwili czas wkłada nam w ręce bilet do przyszłej już chwili. Musimy iść dalej, ale przecież myślimy, że na głębsze poznanie mamy jeszcze czas, przecież znowu się spotkamy, będzie na to czas.

Mało mamy czasu, a zdarza się, że już wcale.
Bo można nie w czas zachorować, szybko i skutecznie. Nawet pożegnanie odkładać. 
I nie zdążyć.



7 komentarzy:

  1. Trzeba umiejętnie dysponować czasem. Nie marnotrawić go na coś, co spowoduje później, że będziemy mieć poczucie, iż czas nagli.
    Czas trzeba podzielić tylko na trzy części. Na trochę pracy, na trochę dla siebie, i na trochę dla kogoś. Tylko trzy części. Czy to aż tak dużo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Hexe: Nie, ale to niewykonalne, bo życie to nie Excel, tylko Word, a czasem i Paint.

      @Anna: Bardzo mi się podoba zdanie o braku czasu na codzienność, a co dopiero na niecodzienność. Miliony ludzi dziś tak żyją i jeśli nawet zyskują pozycją zawodową czy bezpieczeństwem finansowym, to tracą coś z uroków bycia człowiekiem.

      Usuń
    2. Dokładnie! Sądzę jednak, że zagadnienie czasu dopada z czasem każdego.

      Usuń
    3. Hexe - u mnie tych części jest jakby więcej. Może dlatego wciąż gonię?

      Usuń
  2. Mądrze swoim czasem dysponować wielką jest sztuką. Nie każdy ją posiądzie. Lecz nam misi się udać:).

    OdpowiedzUsuń
  3. Szum informacyjny, nadmiar bodźców to pożera mój czas. Ale mimo wszystko wolę żyć w niedoczasie niż w świecie poza czasem. To zawsze pachnie niebezpiecznie. Ściskam Cię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!