sobota, 28 lutego 2015

dziki las


W niedzielę byłam w lesie, na chwilę, na spacer. Nie poszłam daleko. Ot, główną ścieżką, kilkadziesiąt metrów. Stchórzyłam po prostu.
Pół godziny do zmroku, pusto i zimno, straszno jakoś. Pod drzewami skopane - to pewnie dziki. Chyba wolałabym jednak człowieka spotkać w lesie niż dzika. 




Pasujemy do siebie - ten las i ja. Też jestem taka skopana. Myślę sobie, że to nie szkodzi.
Moje dziki biegają gdzieś samopas między drzewami. Cóż, też się ich trochę obawiam, dokładnie jak tych rzeczywistych. Sądzę, że wielu ludzi tak ma.


Wkrótce wiosna.

1 komentarz:

  1. Dziki, krety, ślimaki, każdy ma swoje rzeczywiste koszmary.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!