czwartek, 21 marca 2013

prywatna mgła

Od dwóch dni mamy w domu nową zabawkę – elektroniczny ultradźwiękowy nawilżacz powietrza. Stoi w pokoju dziecinnym, płynnie zmienia kolor, wyświetla stopień wilgotności w pomieszczeniu i wytwarza mgiełkę – ciepłą lub zimną – wedle preferencji. Nie jest szczególnie piękny ani też zupełnie elektronicznie beznadziejny. Po prostu jest. Generalnie nie przeszkadza mi, zajął moją uwagę na jakieś 5 minut, kiedy to był podłączany i musiałam zadecydować, gdzie będzie stał. Lubię go, ale to dlatego, że ma być dobry dla moich dzieci. Nie wiem, czy jest – póki co działa na zasadzie udzielonego przeze mnie kredytu zaufania. Dostał filtr, a także wodę destylowaną i generalnie oczekuję od niego tylko tego, żeby niczego więcej on nie oczekiwał ode mnie.


Mój mąż – przeciwnie. Dogląda go starannie. Czyta komunikaty. Sprawdza poziom wody, stan filtra, przestawia mu wartości na wyświetlaczu informując go tym samym, jakiego stopnia wilgotności oczekuje. Nawilżacz chyba się go słucha, bo mąż wraca z małego pokoju zadowolony i wypowiada słowa pochwały.

Wczoraj, jakieś trzy godziny po tym, jak dzieci poszły spać i drzwi zostały zamknięte, a nawilżacz otrzymał zadanie utrzymania 40% wilgotności w systemie intensywnej pracy (duża porcja chłodnej mgiełki oraz włączone efekty wizualne), podeszłam do balkonu i spojrzałam na termometr. Jego wskazania nie były aż tak sensacyjne, jak inne zjawiska pogodowe.

- Ale mgła! – poinformowałam męża – Niby ujemna temperatura, a taka wilgotność?
- Acha – odparł niewzruszenie – muszę trochę przykręcić nawilżacz.

:)



2 komentarze:

  1. Mysle, ze na pewno pomoze Twoim dzieciom. Korzystamy z nawilzacza juz od lat, nie jest az tak madry jak Twoj, bo nie daje efektow wizualnych, ale tez na szczescie nie potrzebuje wody destylowanej, ktora jest dodatkowym kosztem. Ale tez wiem, ze kiedys Wspanialemu sie zapomnialo dolac wody i madry nawilzacz wylaczyl sie w srodku nocy a my sie dziwilismy rano dlaczego nie moglismy spac. To jednak bardzo pomaga:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stardust - ten mój też nie potrzebuje wody destylowanej, a właściwie inaczej - jak się korzysta z destylowanej to nie trzeba montować filtra, a jak z kranówy - filtr jest zalecany.
      Mąż w przypływie dobroci dla nawilżacza kupił mu i jedno i drugie :)

      Usuń

Dziękuję!