czwartek, 28 października 2010

bukiet na potem

Chciałabym tego uniknąć. Jak co roku. Ale jednak zawsze marznę przy świetle zniczy otulonych pióropuszami przepysznych chryzantem, próbując na zapałkach się koncentrować bardziej niż na powracających emocjach historii tkliwych. Jasne, że pamiętam ten uśmiech, oczu zmrużenie, ciepło dotyku, przytulenie, nasze rozmowy, śmiechy i to, jak pocieszenia suszyły mi oczy. Nie zapomnę niektórych rozmów i wybranych klimatów, wszystkiego co pierwsze i co było ostatnie, tkaniny sukienki i motywu na ścianie kuchni, którą pogrzebano na cmentarzysku budowli miejskich.
Nienawidzę tego. Tej wiedzy, co stało się "po" i że jestem uczestnikiem jakiegoś "potem". Po co mi ta wiedza, skoro nie mogę się nią pochwalić przed najbardziej zainteresowanymi? Przez większość mojej teraźniejszości wszyscy oni tkwią sobie w swoich "teraz" i można bezpiecznie udawać, że nie było wcale tej daty, od której liczy się "po".
I znowu wiatr będzie mi oczy łzawił, a chłód nos czerwienił. I nie da się tak po prostu po raz kolejny odpowiedzieć "kto to był, mamo?" A ciepłe dłonie męża szukać będą w moich kieszeniach zaciśniętych na chusteczkach palców, poprawią apaszkę pod szyją, zcałują przyschniętą na policzku czarną kreskę rzęsy. Bez tych dłoni nie dałabym rady myśli wiązać w pogodne kokardy na bukietach wspomnień.

6 komentarzy:

  1. Piszesz, że brzydko kopiować bez pytania... bardzo chciałabym zacytować i pytam, czy mogę - odpowiesz mi? Przepraszam za nachalność, ale mi zależy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Och... taki to już dzień... mnie też to czeka... jak wielu z nas...
    Przesyłam uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, dziękuję, dziękuję bardzo, już to robię!

    OdpowiedzUsuń
  4. W tym roku chłód nie zaczerwieni Ci nosa ani wiatr nie bedzie oczu łzawił. Więc musisz wymyślić jakąś inną wymówkę dla łez. Może jak Nel z "W pustyni i w puszczy" : ja nie płaczę, tylko mi się oczy pocą.

    OdpowiedzUsuń
  5. mnóstwo tu u Ciebie inspiracji!

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  6. Kto Cię nauczył?
    Strzelać słowami prosto w serce...?
    Pięknie, refleksyjnie, mądrze...?
    Cyba wiem, kto...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!