poniedziałek, 16 marca 2015

jak kwiat


Po tulipanach na dzień kobiet pozostały tylko zdjęcia.
Kiedyś lubiłam te kwiaty, najbardziej - te zwykłe, czerwone. Niestety, teraz tulipany kojarzą mi się tylko z wiadrami na rogach ulic, owinięte pojedynczo w celofany, przewiązane czasem finezyjnie kawałkiem wstążki z odzysku.
To musi być bardzo nieprzyjemne dostać taki pomiętoszony, poobijany badyl z przymrożonym kwiatem.

Tak, mnie też czasem życie upycha w ciasnotę przeznaczeń, dla bezpieczeństwa owija w przezroczystość przyjętych konwenansów. Żeby nie było - oczekuje się przy tym ode mnie jakieś własnej inwencji twórczej, niegroźnego akcentu indywidualizmu z odciętego przydziału kolorowych zakręceń. I wtedy, o tak, mogę poczuć się - jak kwiat.


1 komentarz:

  1. Też wczoraj musiałam się rozstać z resztkami moich tulipanów na Dzień Kobiet. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!