środa, 7 kwietnia 2010

inny wymiar nudy

Zróbmy sobie terapię kolorem, np. dla odmiany dodajmy sobie odrobinę pozytywnej aktywizacji. Zamiast pysznej codziennej earl grey, czerwona torebka rzekomo leśnych owoców. I niech marzenia sobie płyną.
Nie Warszawa, nie środa i nie biuro. Choćby mała przestrzeń własna, prawie zielona wiosną, jak się obudzi. Drewniany domek i puszysty pled na wygodnym leżaku (to marzenia, więc i leżak jest wyjątkowo wygodny), na tarasie oczywiście - zadaszonym, a jakże. Niech będzie świt, chociaż nie lubię wcześnie wstawać, ale dla tego leżaka, ciepłej filiżanki na stoliku, rozświergotanej ściany lasu za płotem - pozwolę otworzyć sobie błękitem zaropiałe od codziennej szarości oczy.
A wszyscy niech śpią. Wygodnie, na piętrze z otwartymi oknami na ten świergot, na nieśmiałą zieleń i poranne przemiany granatu w szafir. Powietrze rześkie, lekko wilogotne, może mgliste, ale chłód nie wciska się pod rozciągnięty sweter niezgrabnie narzucony na ciepłą jeszcze piżamę. Na tej piżamie, miękkiej i kremowej - drobne różowe kwiaty. To marzenia, więc niech sobie będą te powykręcane zabawnie minitulipany.
Ile tak można siedzieć na tarasie i kiedy odkręcić bose stopy z pledu, by szczęśliwą samotność poranka zamienić w dymiący jajecznicą stół, z posypanymi natką serowymi grzankami, tostami, twarożkiem z rzodkiewką i szczypiorkiem (nie, nie z ogródka - to leśna działka przecież), kawą i świeżymi jagodziankami na pośniadaniowy deser?
Ach, miało być o herbacie w kolorze rubinu. Jest przyczyną tych marzeń, no i to ona właśnie zabarwiła mi na różowo tulipany na nieistniejącej jeszcze piżamie.

8 komentarzy:

  1. ooooo, teraz będę jeczęć... Jak tylko przyjdzie wiosna, zaczyna się moja "jazda na ogródek"... może kiedyś?...

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny miałaś poranek ... wymarzony:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. W takich porankach kryje się właśnie nasze prawdziwe, bo własne, małe ale wielkie, bo osobiste - szczęście! Bardzo sugestywny obrazek, aż mi herbatą zapachniało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozmarzyłam się, bo i poranek jak marzenie.
    Ale Ty piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miłych marzeń... herbaciano - tulipanowych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystko morze być prawdą...:) jeśli tylko chcesz. Masz taras? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mota, nie mam nawet ego domku ani piżamy w tulipany; z tego wszystkiego tylko herbata jest prawdą, tyle że wypita przed komputerem w pracy...

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam różowe tulipany:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!