Mota poradziła: "zmyj makijaż". Zmyłam. Zaraz po wejściu do pustego domu, jak to zwykle w czwartek. Zaczęłam od twarzy, skończyłam na mokrej podłodze. A gdzieś pomiędzy uruchomiłam zaprzyjaźnione siły magicznych elementów płynących w kablach pralki, zmywarki i odkurzacza. Demakijaż dotyczył też półek w dużym pokoju, parapetu i drzwi balkonowych, ostemplowanych zabawnie niecierpliwym zazwyczaj nosem głodnego psiaka.
"Wystaw twarz do słońca" - brzmiała druga podpowiedź Moty. Z braku słońca w środku nocy pokazałam twarz do internetowego komunikatora. Ciepłe promienie niezobowiązujących konwersacji zmrużyły mi oczy na własne wydumane mroki, ogrzały bezinteresowną sympatią rozmówców, rozleniwiły. W cieniu trudnego dnia usypiałam już spokojniejsza.
"Wystaw twarz do słońca" - brzmiała druga podpowiedź Moty. Z braku słońca w środku nocy pokazałam twarz do internetowego komunikatora. Ciepłe promienie niezobowiązujących konwersacji zmrużyły mi oczy na własne wydumane mroki, ogrzały bezinteresowną sympatią rozmówców, rozleniwiły. W cieniu trudnego dnia usypiałam już spokojniejsza.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńdzięki Mota, Twoje rady były cenną inspiracją i naprawdę pomogły
OdpowiedzUsuńAniu, przed świętami miałam potworną deprechę. Pomogły spacery, długie i częste, poza miasto i dużo przestrzeni. Może i Tobie pomoże?
OdpowiedzUsuńA Mota wie, co mówi. Mota jest niesamowita, prawda? :-D
wszystkie jesteście niesamowite Jolanto
OdpowiedzUsuńDochodziłam do prawd oczywistych długo i mozolnie.Podobno te oczywiste są najtrudniejsze. Nie wiem- może jestem mało inteligentna.
OdpowiedzUsuńOkazało się, że uśmiech i życzliwość drugiego człowieka działają na nas tak samo jak Słońce i potrzeba nam obu równie mocno.
Trudne dni bywają i od tego nie da się uciec.
Ja w kieszonce nosze swoje małe szczęście. Głęboką radość życia, która wyrosła na mojej żyznej ziemi smutku.
Jeśli ktoś, kto poczuł nieszczęście i smutek, a dotrze do radości, poczuje ją dużo mocniej i już nie będzie chciał jej zostawić.
Bo tak jak Sienkiewicz owi: "po ciemniej nocy dzień wstaje i słońcu wstawać każe" :)
Znajdziesz radość, jeśli tylko zechcesz.
Coś mi się pochrzaniło z wpisami, więc wkleiłam jeszcze raz.
OdpowiedzUsuńTo znowu dowód na to, że zło lubi mieszać pozytywną energią, prawda Jolu :)
Cieszę się Aniu, że mogłam choć troszkę zmienić Twój nastrój. :D
OdpowiedzUsuńczasem drobinka wystarczy... na zmęczenie psychiczne pomaga zmordowanie fizyczne...
OdpowiedzUsuńa słoneczko komunikatora gg... też:)
Pozdrawiam ciepło w tę chmurną noc.