piątek, 16 kwietnia 2010

potrzeba tekstu

W szkole podstawowej jedna z pierwszych zapamiętanych przeze mnie pań polonistek powiedziała, że prawdziwy humanista czyta dziennie około 100 stron tekstu. Oczywiście można się zastanawiać, czy miarą prawdziwości osoby reprezentującej taki właśnie sposób podchodzenia do spraw świata może być niezdefiniowana precyzyjnie ilość zbioru liter i cyfr. Ale uznajmy wyważone, powszechne przekonania ze słownika wydaje-mi-się ludzi normalnych i bynajmniej nie uwikłanych w spory metodologiczne z zakresu definiowania zjawisk, które potrafią rozumieć się intuicyjnie.
Taka ja, patrząca na siebie w kategoriach "nie", czytelnik druków różnych, realnych, wirtualnych i niezapisanych, unikająca gazet codziennych i skrótów informacji i tak podawanych skrótowo, bez wyraźnie określonej tendencji poznawczej mam nadzieję, otwarta w nieznanych sobie granicach na nowości i nie bezkrytyczna wobec nurtów dawnych, było nie było kobieta na dodatek, z lekkim skrzywieniem antropologicznym, nie mogę znaleźć sobie w potężnych działach czasopism różnych nic dla siebie.
Fakt że, od dawna nie szukałam. Nie czytałam, nie wiem. Może są pisma dla mnie? Co mogłabym czytać wieczorem przed snem pod śmieszną lampką, przykryta pierwszą warstwą postdziennego zmęczenia? Czy jest coś godnego uwagi?

11 komentarzy:

  1. Hmmm... Aniu, wiele, wiele tytułów przychodzi mi do głowy - choć nie wiem, który mógłby Cię zainteresować? Może kobiecy jak choćby TS, Pani, Zwierciadło czy co tygodniowe Wysokie Obcasy? Mocno feministyczne, jak Zadra? Opiniotwórcze, jak Polityka, Newsweek czy Przekrój? Psychologiczne jak Charaktery czy Sens?

    I długo, długo by tak wymieniać.... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to może raczej charaktery albo sens... chyba w tym kierunku pójdę, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. może i kiedyś czytałam...
    Ale teraz zasypiam błyskawicznie... ba, raczej padam na twarz po pierwszej stronie...

    no... chyba że w wannie, w leniwe sobotnie przedpołudnie...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawie nie czytam prasy. Jedynie Wysokie obcasy i branżową:)

    OdpowiedzUsuń
  5. (...)Taka ja, patrząca na siebie w kategoriach "nie", czytelnik druków różnych, realnych, wirtualnych i niezapisanych, unikająca gazet codziennych i skrótów informacji i (...) Aniu za to zdanie pełen szacunek i ze względu na treść, składnię i uffff długość :)))
    Narzekasz na te wszystkie kolorowe pisemka, w których więcej reklam niż treści? Znam to, jak już kupię to i tak się rozczaruję. Namiętnie za to kupuję Angorę, przecież to przedruk wszystkich ciekawszych artykułów z prasy wartej czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W pracy czytam Zwierciadło i Twój Styl, to u nas gazety przechodnie

    W domu ograniczam się do wirtualnego przeglądania Wyborczej.
    I do przeglądania innych portali, które nie mają drukowanego odpowiednika.

    Gdy mogę usiąść na dłużej wygodnie stawiam na książki.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A zaglądałaś do miesięcznika "Bluszcz"? Gdy idzie o prasę "kobiecą" to tam zaglądam. Regularnie Czytam tygodnik Forum i miesięcznik Focus. Angorę też czytuję, ale wolę Forum. To tez przedruki z prasy światowej.
    Spróbuj.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo, właśnie, Bluszcz! Sekunduję mu dzielnie od 1szego numeru [mam je wszystkie ;)], nawet jeśli wszystko nie zachwyca ["jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca???"], sporo fajnych tekstów... Odkąd Brodzik tam nie pisuje, brrr... Ale dlaczego nadal pisze dla Pani??????

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj,
    Też miałam jakiś czas temu podobny dylemat, poprosiłam wtedy mnóstwo ludzi, żeby mi polecili książki, które według nich warto przeczytać.
    Potem to zebrałam, jeśli chcesz, zerknij:
    http://iw-kobieta-wspolczesna.blog.onet.pl/Piknik-literacki-wielka-lista-,2,ID394312572,DA2009-11-11,n
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm... poleciłbym jeszcze "Przegląd". Wiele spraw przedstawia w sposób niezwykle pobudzający do głębszego zainteresowania się nimi. Inaczej po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję wszystkim za podpowiedzi, wszystkie sprawdzę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!