Przejdź do głównej zawartości

Róż na patykach


Jesień oplotła mi włosy żółcią rudą, brązem, beżem. Oczy mam z nieba mglistego porankiem, z wieczora pochmurnego od rezygnacji.

Ale na patykach - róż blady, fioletowawy. Emocje poplątań zaplecione na ramionach.


Gładki tył, gładki przód i tylko dwie kieszonki na dziewczyńskie skarby, na słodkie sekreciki kilkulatki.



Powstaje sweter na jesienne otulenia, wdzianko z marzeń, nie z melancholii.


Komentarze

  1. Piękny! Podziwiam takie zdolności...

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczny! Jakże dawno to było, kiedy sama wykonywałam podobne rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję talentu, szkoda, że już tak niewielu ludzi zajmuje się robieniem takich pięknych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Ci zazdroszczę!! Też kiedyś robilam ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję!