sobota, 13 lutego 2016

kawałek nieba z balonami


Były już rano, ale wtedy nie miałam czasu wydobyć telefonu z torby. Pewności nie było, że go nie zapomniałam co prawda, ale pomyślałam, że trudno. Za daleko po niego wracać, no i może lepiej, że nie wzięłam, zdjęcia nie zrobię z kolejnym krzywym pałacem to się nie będziecie naśmiewali z moich nieumiejętności.
Tyle że się zaraz na wejściu do "fabryki" okazało, że jednak wzięłam, więc pozostawała wam coś około ośmiu godzin nadzieja, mimo że nie byliście jej świadomi, że na przykład inną drogą wrócę do domu. To by się przykładowo mogło zdarzyć, gdybym sobie postanowiła wrócić inaczej, ale ... tego to już naprawdę zapomniałam. Sorry.

Zdjęcie jest, a na nim krzywy pałac oczywiście, udający w najlepsze, że stoi prosto dzięki perspektywistycznie oddolnym liniom budynku, który był dzisiaj w centrum stolicy kulinarnym bohaterem. Mnie się od razu jakoś skojarzyło, że od dnia otwarcia robią ludzi w balona, ale zdaje się, że to nie o to jednak chodziło. 
Tak się złożyło, że akurat nieprzypadkowo i przez zapomnienie przechodziłam obok. Zawstydzona smyrnęłam paluchem po wyświetlaczu, zawstydzona, bo to ponoć nie honor zdjęcia robić jak turysta, a to oto zdjęcie zawędrowało do domowego kompa zdecydowanie szybciej niż ja do swojej dzielnicy. Bo metro póki co nie podróżuje w chmurze, nieba nawet na obrazku nie widziało, a krzywe to są w nim co najwyżej spojrzenia, nie pałace.

Zapomniałam, o czym to ja miałam z tymi balonami na tle nieba... Aha, wiem - nie ma zielonego. 
Pewnie wiosna jakoś później przyjdzie.

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję! mam nadzieję, że Twój również był udany :)

      Usuń
  2. Choć niebo jest tłem, zdaje się być na pierwszym planie.
    Najważniejsza jest przyjemność z tej małej miejskiej wędrówki przy okazji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym niebem to trochę zamierzone było, bo przecież one najładniejsze!

      Usuń
  3. Bardzo ładna kompozycja z balonami Ci wyszła, bardzo obiecująca i pełna nadziei mimo wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!