czwartek, 4 lutego 2016

w jaskini czasu

Ferie mam, takie powiedzmy kulturalne. Głównie chodzimy po kinach, basenach, cukierniach. Raczej nie wygrywam w konkursach, ale tym razem się udało i zdobyłam karnet na filmy rodzinne do kina przy najbliższym klubie kultury, po dwa filmy na każdy tydzień ferii. Szkoda, że w drugim tygodniu pracuję, Fistaszki bym obejrzała ;) A poważnie - wolę takie małe kina studyjne bez popcornu i coli od kin przy centrach handlowych, gdzie dzisiaj byłyśmy na "Agentkach".
Żeby nie było, że tylko filmy, chodzimy też prawie codziennie na basen. W zasadzie na różne baseny, termy, aquaparki. A wczoraj byłyśmy sobie w jaskini solnej.


Cóż, można mieć różne zdanie na temat takich miejsc, jasna sprawa. Sama nie mam jeszcze ugruntowanego zdania. Byłam dopiero drugi raz, przy czym ten pierwszy raz wypadł jakoś zdaje się 2-3 lata temu.
Czas upływa w takiej jaskini szybko. Pewnie ma na to wpływ wygodny rozłożony leżak, półmrok, kojąca muzyka i odgłosy szumu fal. Gdyby nie książka, pewnie bym zasnęła. Tym bardziej, że córki zajęły się swoimi sprawami i naprawdę mogłam skoncentrować się nie na nich, a na wypoczywaniu.
Nie było też wiele osób i stosunkowo mało dzieciaków w wieku okołowrzeszczącym, więc było naprawdę super. Gdybym mieszkała trochę bliżej jaskini, na pewno bywałabym tam częściej.

Jutro ostatni dzień urlopu, ale plany zajęć z dziećmi w ferie w domu rozpisane mamy do niedzieli. Oczywiście wstępne plany, zamierzenia takie bardziej mgliste, bo i tak każdego dnia wstajemy i decydujemy, co robimy dzisiaj, co przesuwamy na jutro. 
Chciałabym trochę przesunąć poniedziałek, tak na środę powiedzmy. Bo super mi się spędza czas podczas tych ferii, mimo że nigdzie nie pojechaliśmy. I świetnie mi się czyta wieczorami, nie wstaje rankami i nie robi kanapek na następny dzień. I jeszcze bym posiedziała w tej jaskini. Naprawdę.

7 komentarzy:

  1. Mam to samo uczucie, kończą się i moje ferie, od poniedziałku rusza machina systemowego cierpienia. Znowu będę sypiać po 4-5 godzin i będę ustawicznie zjechana na psychice. Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie życie...
      od poniedziałku będziemy się pocieszać

      Usuń
  2. Posiedziałabym chętnie w takiej jaskini :) przyjemnie spędzacie czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę polecam!
      są też tak zwane seanse ciszy, gdzie nie ma dzieci i nie można gadać - to musi być super

      Usuń
  3. Relaks to upajanie się chwilami, dlatego mija błogo i chce się więcej i więcej. Upajaj się przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak robię!
      uważam, że to każdemu potrzebne

      Usuń

Dziękuję!