poniedziałek, 8 lutego 2016

kolejne zdjęcie z krzywym pałacem

Ależ mi się dzisiaj szło do pracy, noga za nogą, botek w botek. Na dwa odmachy torbą z książką wdech i na dwa wydech, że tak szybko zleciało! Lenistwa nie było. Zdecydowanie aktive, możecie mi wierzyć, chociaż wszystkiego na blogu nie ujawniałam, żeby zaraz nie było, że nie potrafię iść na basen nie chwaląc się potem stosownym postem. 
A z rana ... no cóż, nie powiem. Trochę mnie jakby aura zaskoczyła. Nie było nawet ciemno! Czas zaczął widać gonić moje niecierpliwości i w tym celu jakiś początek zaczął rzucać się na moje niebo. Tramwaj jak tramwaj, metro jak metro, nie będę opisywać, choć jakby mniej zatłoczone i nawet udało się wejść do pierwszego składu. Ba, nawet usiadłam, czytałam i nie przejechałam swojej stacji (to sukces jednak, bo mi się jakby zdarza...).
Ale w centrum już mi jakoś humor siadł na tych schodach, co to z metra wypluwają ludzi na powierzchnię i nijak nie dało się go ruszyć. Nadrobiłam sobie jak nie miną to drogą, w końcu co się będę z rana za biurko spieszyła, jak sobie można bardziej naokoło iść, prawda?
Z każdym krokiem kanapki w torbie ciążyły mi bardziej, a identyfikator to chyba z kamienia się zrobił. Ale idę dzielnie i patrzę ... koleżanka! Stoi sobie przy wejściu do swojej pracy, całkiem niedaleko od mojej i najnormalniej w świecie, radośnie i ze zrozumieniem poniedziałkowej pourlopowej traumy mojej macha do mnie z daleka!
I ten mach mi wystarczył na cały dzień, na osiem godzin w pikselach i w każdej komórce moich tabel. A jej uśmiech był w każdym monitorze i na wszystkich stronach papierowych dokumentów w teczce z napisem "pilne".
Dzień szybko zleciał, a gdy zmierzałam do metra cokolwiek znużona, patrzyłam sobie na zachód w Warszawie (z chwilowego braku  zachodu nad morzem i w górach). Na zachodzie, wiadomo, bez zmian...


5 komentarzy:

  1. Bo to właśnie jest fajne w ludziach, ich pozytywna energia a jak jeszcze zakrapiana uśmiechem - to witaj słońce!:)
    Miłego pourlopowego działania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! ludzka życzliwość jest taka ratująca życie

      Usuń
  2. Słońce, zachód, pięknie, i też do Ciebie macham :)

    u nas wciąż wieje i wieje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to niech sobie wieje, a my sobie pomachamy :)

      Usuń
  3. Warunki drogi do mojej pracy o od kilku dni są pogorszone, wiatr wieje ponad 1000 km/h, deszcz pada poziomo, i co tu robić, do pracy iść trzeba. Stać jakiś czas na przystanku autobusowym bez wiaty też trzeba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!