niedziela, 31 stycznia 2016

koperty

Jedna z blogerek zapachniała na swoim blogu ciastem francuskim z jabłkami i gruszkami. No i mnie zaraziła.
Dzisiaj do pośniadaniowej kawy postanowiłam zapakować jabłka we francuskie koperty. Oczywiście tarte jabłka, z cynamonem rzecz jasna.




Sklejałam i sklejałam, no ale i tak się niestety wszystkie porozklejały.



Ale jakoś na szczęście nikomu to nie przeszkadzało.

Myślę sobie, że naprawdę zapach pieczonych w cieście jabłek z cynamonem, rzeczywiście może być zapachem szczęścia, niespieszności, błogostanu.

5 komentarzy:

  1. Ja kiedyś pakowałam nie starte połówki jabłek. Obrane tylko ze skórki i wydrążone.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. dziękuję
      mimo rozklejenia, a może nawet dzięki niemu

      Usuń
    2. właśnie :) to otwarcie powoduje, że są atrakcyjne :)

      Usuń

Dziękuję!