zaplecione stycznia 27, 2016 Tak sobie zaplotłam po bokach. Któż mi zabroni? Odrobina zamieszania niby nie zaszkodzi. Tyle że się pogoda zmieniła i teraz za ciepło na taki grubaśny golf. Ale przynajmniej sobie zaplotłam po bokach, a co tam! Udostępnij Pobierz link Facebook X Pinterest E-mail Inne aplikacje Etykiety spod oka zwyczajność Udostępnij Pobierz link Facebook X Pinterest E-mail Inne aplikacje Komentarze Margarithes28 stycznia 2016 01:24Piękny, uwielbiam raglan i Twoje zaplecenie :) OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnna28 stycznia 2016 22:45najfajniejsze w reglanie jest to, że szybko się robi bezszwowo ;)UsuńOdpowiedziOdpowiedzMargarithes28 stycznia 2016 23:33:) i pieknie się układa...UsuńOdpowiedziOdpowiedzOdpowiedzPortier28 stycznia 2016 10:10Jako facet niestety będę boleśnie dla opinii o lotności umysłu mojej płci szczery :))Świetne te zaplecenia, bo wiadomo jak sweter składać :))OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnna28 stycznia 2016 22:46o masz, faktycznie typowe ;)przy zupełnie gładkich swetrach zawsze muszę mężowi jakoś zaznaczać, gdzie jest przód ;)UsuńOdpowiedziOdpowiedzOdpowiedzDodaj komentarzWczytaj więcej... Prześlij komentarz Dziękuję!
Piękny, uwielbiam raglan i Twoje zaplecenie :)
OdpowiedzUsuńnajfajniejsze w reglanie jest to, że szybko się robi bezszwowo ;)
Usuń:) i pieknie się układa...
UsuńJako facet niestety będę boleśnie dla opinii o lotności umysłu mojej płci szczery :))
OdpowiedzUsuńŚwietne te zaplecenia, bo wiadomo jak sweter składać :))
o masz, faktycznie typowe ;)
Usuńprzy zupełnie gładkich swetrach zawsze muszę mężowi jakoś zaznaczać, gdzie jest przód ;)