Wczoraj mała imprezka była, rodzinna. Moja najstarsza córka skończyła 15 lat. Dzień wcześniej rozmawiałyśmy do późna, opowiadałam jej pierwsze chwile na tym świecie, wspominałam. Czasem tak mamy. Siedzimy we dwie w tajemnicy przed męskim i dziecięcym światem i chichoczemy sobie na kanapie do naszych spostrzeżeń, wzruszeń i pytań.
Pamiętam, jaka byłam zamknięta w sobie w tym wieku, nieszczęśliwa, brzydka, nieważna. Bardziej się wtedy obawiałam przyszłości niż o niej marzyłam. Jasne, inne czasy, inny charakter. Na szczęście moja córka jest inna.
Czyżby?
O czym się teraz myśli mając lat 15?
O czym dokładnie myślałam wtedy? Nie pamiętam. Szkoda, że spaliłam wszystkie swoje "nastoletnie" dzienniki.
Na osłodę - torcik. Nie piekłam, choć lubię robić torty, prawdziwy biszkopt bez tłuszczu, masa serowa, niesłodka. Uwielbiam go potem ozdabiać różyczkami bitych śmietan, czekoladą.
Ale tym razem mały tort z cukierni. Córka sama wybrała. Śmietankowy z akcentem wiśni, na lekko czekoladowym spodzie. Pyszny!


Ale bym tego tortu... Mniam! :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że pomijając realia wokół każde dorastanie niezależnie od czasów jest podobnie pełne pomieszania buntu i niepewności, często zresztą jedno wynika z drugiego. Gdzieś tam potem, w dorosłości się tego wstydzimy i palimy pamiętniki (też tak zrobiłem), a za kolejnych ileś lat tego żałujemy. Może wystarczy zrozumieć, że nigdy nie będziemy doskonałymi, że zawsze grożą nam pomyłki i naiwności i że tak ważne dla każdego bycie sobą oznacza także i ich akceptację.
Pozdrowienia!
cóż, prawda, zdaje się, że na tym polega dojrzewanie
UsuńTen tort wygląda bajecznie. Nadal lubię czasem posiedzieć z moją córką i tak pogadać o wszystkim :)
OdpowiedzUsuńbył też smaczny; co do córek - obyśmy zawsze tak sobie mogły fajnie pogadać!
UsuńTort apetyczny, jak nie wiem co:) Już chciałam prosić o przepis.
OdpowiedzUsuńAch, te nasze nastoletnie obawy i marzenia. Oby naszym dzieciom było pod tym względem lepiej. Szkoda tej zmarnowanej energii, szkoda tego potencjału...
dokładnie, straty szkoda; ale coś jest w naturze, w przyrodzie takiego, że jest ona niezwykle rozrzutna, to i my tracimy może dlatego
UsuńUściski dla jubilatki i dla Ciebie :) mamy w końcu też świętują urodziny :) tort wygląda apetycznie, a rozmowy z dzieckiem zawsze wywołują nostalgię, coś w tym jest :) ach młodość :)
OdpowiedzUsuńto prawda z tym obchodzeniem urodzin dzieci przez matki; ja tam nieodmiennie jestem wzruszona w te dni i wciąż rozpamiętuję
Usuńdoskonale Cię rozumiem, mam podobnie :*
Usuń