sobota, 23 stycznia 2016

spacer po dobre myśli

Wyszłam dzisiaj na świat, pierwszy raz po chorobie. Zimno jakoś. Ale słońce tak ładnie sobie świeciło, że wystarczyła moja odkryta twarz, aby naładować niemal całą duszę pozytywnych wrażeń. 



Myśli mam niebieskie ostatnio, bezchmurne, spokojne. To za mało na zieleń, ale nie koncentruję się na nadziei. Wiele mam - jak każdy - spraw do martwienia, ale ... po co o tym myśleć? Staram się nie myśleć. Będzie co ma być, a niebo takie niebieskie!


Jakoś tam się pokona te swoje góry. Czasem, jak się bliżej przyjrzeć, to tylko sterta odgarniętego śniegu...



2 komentarze:

Dziękuję!