„Deszczowa noc” to powieść o miłości, ale szczególnej, takiej do granic pojmowania. Jak u Picoult, historie bohaterów przenikają się ze sobą i chociaż nie mamy tutaj „rozdziałowego” przemieszania narracji, wątek powieściowy nie jest snuty jednotorowo. O tym, że Jamie kochał żonę i ją „zabił z miłości” dowiadujemy się już na początku. Z pozoru wydaje się, że wątek tego zabójstwa/morderstwa/aktu miłosierdzia (u Picoult nic nie jest jednoznaczne) będzie głównym wątkiem powieści. A tymczasem stanowi co prawda pierwszy plan historii, ale najważniejszym tematem powieści nie jest. Jak rozkłada się uczucie w związku? Zawsze stanowi 100% i rzadko rozkłada się równomiernie pomiędzy partnerów. Czasem mąż kocha bardziej, czasem żona, niekiedy te proporcje ulegają zmianie na skutek wydarzeń, jakie rozgrywają się w związku lub poza nim, wywierając jednak wpływ na tak zwane pożycie. Moim zdaniem, a w każdym razie tak właśnie czytałam „Deszczową noc”, główne pytanie powieści brzmi: Co to znaczy k...
(sufitologia, spod oka, prosto w oczy)