Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą skarpetki

co zrobiłam skarpetkom, które mnie denerwowały przyciasnym ściągaczem

Blisko północ. Pędzę z salonu prosto po męża. - Szybko, szybko! - biorę go z zaskoczenia. - Mam problem z kominkiem, chodź! Więc biegnie, leci, na łeb na szyję po schodach, bo kominek rzecz upragniona świeżo nabyta, więc święta. I jeszcze w korytarzu: - A co w ogóle się stało? - Eee -  macham lekceważąco ręką i zapalam światło. - Gnomy nam się zalęgły przy kominku, no i co zrobisz? Nic nie zrobisz. Ale zrobił. Uśmiał się, ucieszył i przytulił. Mnie, nie gnomy.