Wypróbowałam dzisiaj nowy lakier - cherry jubilee. Ale każdy maluje paznokcie jak umie i lubi. Mewa miała inny pomysł. I wybrała inną kolorystykę. Ciekawszą, nie?
moja Antosia zgłasza się za każdym razem, gdy maluję paznokcie z prośbą:tylko jeden, mamusiu. Mewa twórczo wpadła na pomysł zaspokojenia w pełni swoich potrzeb:-)
Witaj Aniu! Miło mi tu zajrzeć. Twoja córcia robi dokładnie to co ja wyczyniałam będąc takim małym smerfem :))))- etką, znaczy się :) Zawsze wtedy marzyłam o takich długich, kolorowych pazurach.
Pomysł niezły! i dający niezwykłą, cudowną możliwość "migania" się od prac domowych! "Ależ kochanie, bo mi pionek odpadnie! ;)))
OdpowiedzUsuńOj! znamy te pomysły znamy. Czy grą był Chińczyk?
OdpowiedzUsuńmoja Antosia zgłasza się za każdym razem, gdy maluję paznokcie z prośbą:tylko jeden, mamusiu. Mewa twórczo wpadła na pomysł zaspokojenia w pełni swoich potrzeb:-)
OdpowiedzUsuńWitaj Aniu! Miło mi tu zajrzeć. Twoja córcia robi dokładnie to co ja wyczyniałam będąc takim małym smerfem :))))- etką, znaczy się :)
OdpowiedzUsuńZawsze wtedy marzyłam o takich długich, kolorowych pazurach.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń