poniedziałek, 22 marca 2010

w krainie Kapelusznika


(zdjęcie z portalu filmowego)
Nie moja bajka, nie ta historia. Nawet w dzieciństwie nie biegłam za królikiem, a problemy Alicji były mi obce. Nie wiem czemu - po prostu nie widziałam siebie w tej krainie. Zasadniczo dalej nie widzę.
Ale - ach, jak dobrze móc wpaść w jakiś świat zupełnie niechcący tak, jak ja do kina w sobotę. Nie dlatego, że chciałam, ale dlatego, że ktoś chciał, kto nie mógł iść sam i takie tam.
Katarzyna ma 9 lat. Wydawało mi się, że pokrewieństwo zobowiązuje do rozumienia lub nie określonych historii. Pół filmu się bałam, że ona głównie się boi. Ale twardo siorbała colę, chrupała gigantyczne rozdmuchane ziarenka a wielgachne na jej twarzy okulary skutecznie zasłaniały mi jednoznacze pola weryfikacyjne ewentualnych sądów.
Niespodziewanie dla mnie samej w ciemności kinowej sali złapałam w końcu tego królika, sprawdziłam czas na jego zegarku, zajrzałam do kieszonki zabawnej kamizelki. I jak zaczęłam widzieć w kategoriach zachwytu, dokonana historia rozbłysła zapalonymi światłami, zachęcając niecierpliwie do składowania pustych pojemników w kontenerach przy wyjściu.
- Mamo, nie było widać, że płakałam jak Alicja żegnała Kapelusznika? - padło nieśmiałe cichutkie pytanie jeszcze przed zdjęciem ogromnych czarnych okularów.
- Nie, nie było widać. Nie martw się.
- Ukryłam moje łzy tak dobrze, jak Ty, mamo - i dodała jeszcze, żeby nie było żadnych wątpliwości - biedny Kapelusznik.

5 komentarzy:

  1. Czyli jednak troszkę Twoja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie przepadałam za "Alicją w Krainie Czarów", ale ta mi się baaardzo podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi się nie podobało:( nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam, ale muszę powiedzieć, że takie refleksje, jak Twoja i te, którą czytałam u Sylwii i Inez, sprawiają, że chciałabym ten film obejrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :)widze,ze i Ty o Alicji psalas.Niby podobne odczucia mialysmy,ale mi Kapelusznika w ogole zal nie bylo...nie wiem czemu,ale przez moment romantyzmem zalecialo w momencie,jak wlasnie Oni sie ze soba zegnali.Nawet pomyslalam,ze moze rezyser cos pozmienial i dolozyl watek milosny...:)ach,wyobraznia;)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!