Czy zawsze jest ważne, z czego wynika?
Tuż przed snem postanowiłam przełamać środowy schemat. Na moim prywatnym barometrze zachowań środa jest takim małym piątkiem. Znaczy koniec środka tygodnia. Jest szczytem schodów - od tej chwili można tylko powoli iść w dół. Jest momentem zatrzymania i trudnego niekiedy rozliczenia tygodnia. Krzywa spada. Gdybym na wydruk działań tygodniowych nałożyła siatkę osobistego w nich zaangażowania, pewnie nie miałabym wiele do powiedzenia w szafie z mikrofonem. W tym tygodniu, w poprzednim, no i niestety w poprzednim też.
Dla odmiany postanowiłam zrobić sobie przystanek na szczycie w rzeczywistym punkcie środka dnia, ostatnie godziny pierwszej połowy tygodnia grzecznie spędzając na pełnym zaangażowania czytaniu niekończących się tabelek i wykresów. Nawet kawa wyjątkowo mi wystygła obok różowych tulipanów.
Dzisiaj będę akuratna, zapracowana, zaangażowana itd. Może się uda.
Tuż przed snem postanowiłam przełamać środowy schemat. Na moim prywatnym barometrze zachowań środa jest takim małym piątkiem. Znaczy koniec środka tygodnia. Jest szczytem schodów - od tej chwili można tylko powoli iść w dół. Jest momentem zatrzymania i trudnego niekiedy rozliczenia tygodnia. Krzywa spada. Gdybym na wydruk działań tygodniowych nałożyła siatkę osobistego w nich zaangażowania, pewnie nie miałabym wiele do powiedzenia w szafie z mikrofonem. W tym tygodniu, w poprzednim, no i niestety w poprzednim też.
Dla odmiany postanowiłam zrobić sobie przystanek na szczycie w rzeczywistym punkcie środka dnia, ostatnie godziny pierwszej połowy tygodnia grzecznie spędzając na pełnym zaangażowania czytaniu niekończących się tabelek i wykresów. Nawet kawa wyjątkowo mi wystygła obok różowych tulipanów.
Dzisiaj będę akuratna, zapracowana, zaangażowana itd. Może się uda.
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję!